Zaznacz stronę

KS SPR Chrobry Głogów – Orlen Wisła Płock 21:27 (14:12)
Chrobry: Stachera, Kapela | kaczmarek 1, Bednarek 1, Witkowski 1, Płócienniczak, Świtała, Mochocki 5, Tylutki 2, Biegaj, Babicz 6, Kandora 1, Kubała 1, Świątek 3
Wisła: Wichary, Corrales | Kwiatkowski, Daszek 1, Racotea 1, Tioumentsew, Wiśniewski 3, Ghionea 3, Rocha 11, Jurkiewicz 1, Zelenovic 3, montoro 2, Nikcevic 2

W Głogowie przez niemal 50 minut sensacja wisiała w powietrzu! Chrobry grał z Wisłą jak równy z równym, choć były i momenty, że goście wyglądali na mocno zagubionych. Jeszcze tak słabo grającego zespołu z Płocka w naszej hali nie widzieliśmy. Szkoda, bo dzisiaj mieliśmy okazję sprawić naprawdę sporą niespodziankę i zdobyć zupełnie niepodziewane punkty. Zabrakło sił, może zimnych głów zawodników i… szkoda, że była przerwa! Bo do przerwy graliśmy naprawdę nieźle. Może brakowało niekiedy skuteczności, może było trochę błędów, ale rozbijaliśmy ataki gości, w bramce świetnie grał Staszek. Ciężar gry wziął na siebie Babicz, który kończył większość akcji i rzucił 6 bramek. Kilka ładnych akcji zakończonych trafieniami było dziełem Mochockiego i Światka – trafili po 3 razy. Wszystko szło jak z nut i niestety trzeba było zejść na przerwę…

stronaIMG_6385

Goście rozpoczęli drugą część spotkania „mocno nakręceni”. Szybko odrobili dwubramkową stratę i wyszli na prowadzenie. trzy trafienia Rocha, w tym dwa z karnych i było 14:15. W szatni Wisły musiało być ostro, bo goście drugą część meczu zagrali nieco lepiej. Nie było to nic wielkiego, ale niestety wystarczyło, żeby wygrać w Głogowie. Chrobremu zabrakło sił i przede wszystkim skuteczności. Jeszcze w 48 minucie był remis i sprawa wygranej była otwarta. Ale wtedy Chrobry stanął na ponad 10 minut, a przestój w takim momencie meczu, z tak doświadczonym zespołem może oznaczać tylko jedno… porażkę. I Wisła wygrała wysoko, chyba nawet za wysoko. Chrobry zagrał niespodziewanie dobrze i był bliski wizyty w niebie. Nie udało się, ale po ty meczu zeszliśmy do szatni z podniesionymi głowami. Zasłużenie!

Materiał wideo z meczu i rozmowa z trenerem k. Przybylskim >