Zaznacz stronę

[vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_column_text]

Meble Wójcik przyjechały do Głogowa szukać punktów. Zespół z Elbląga wygrał w PGNiG Superlidze jedno spotkanie i punktów potrzebuje jak ryba wody. Jakąś nadzieję na dobry wynik w Głogowie dały gościom z pewnością ostatnie wyniki gospodarzy… głogowianie przegrali trzy mecze z rzędu. Ale Chrobry też musi szukać punktów, a gdzie ma to robić jak nie we własnej hali i w meczu z beniaminkiem. Już pierwsze akcje pokazały, że będzie to zacięty pojedynek, ale jednak pod dyktando gospodarzy. Chrobry od pierwszych sekund spotkania postawił na mocną obronę i taka taktyka zaczęła przynosić efekty bardzo szybko. – Myślę, że początek spotkania ustawił cały mecz – powiedział Jarosław Cieślikowski, szkoleniowiec Chrobrego. Meble nie potrafiły wypracować sobie pozycji rzutowej i piłka padała łupem głogowskich obrońców. – Źle zaczęliśmy ten mecz, zabrakło nam agresji, pierwsza połowa wyglądała bardzo źle w naszym wykonaniu – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Jacek Będzikowski, trener Mebli Elbląg.

Z kolei w ataku Chrobry świetnie grał z kołem i dwie pierwsze bramki gospodarze zdobyli po rzutach Krzysztofika. Później gra nieco się wyrównała, goście nieco lepiej radzili sobie w ataku pozycyjnym, a i bywały momenty, że Chrobry po prostu bronił słabo. Ale taki stan rzeczy nie trwał długo. Gra głogowian szybko wróciła na odpowiednie tory i gospodarze zaczęli budować przewagę.

12seria_chrvselb_foto6

Tutaj widać było doświadczenie superligowe zawodników z Głogowa, bo chociażby grając w podwójnym osłabieniu nie dość, że nie stracili bramki, to jeszcze trafienie zaliczył Gujski. W bramce Chrobrego dobry występ ponownie miał Stachera, bo nie dość, że bronił na wysokiej skuteczności, to zdobył bramkę rzutem przez całe boisko.
Do drugiej części spotkania Chrobry przystępował z 6. bramkową przewagą, a cały mecz, wyprzedzając fakty, wygrał 5. trafieniami. W drugiej połowie spotkania w grze gospodarzy coś się zacięło. Przede wszystkim brakowało skuteczności w ataku. Być może Chrobry uwierzył po 30. minutach gry, że zwycięstwo ma już w kieszeni? Gorąco zrobiło się w 56. minucie, kiedy to Meble traciły do gospodarzy tylko dwie bramki. – Fajnie, że udało nam się zbliżyć do przeciwnika na dwie bramki, ale zabrakło konsekwencji w ataku w pewnych momentach i niestety przegraliśmy – podsumował Michał Tórz, rozgrywający Meble Wójcik Elbląg.

Końcówkę Chrobry zagrał jednak skutecznie, w bramce świetnie pomógł Stachera i trzy punkty zostały w Głogowie. – Całe szczęście potrafiliśmy się wydostać z tego dołka – powiedział Rafał Stachera, bramkarz Chrobrego.
Po tym zwycięstwie Chrobry z 13. punktami wskoczył na 4. miejsce grupy granatowej.

KS SPR Chrobry Głogów – Meble Wójcik Elbląg 28:23 (15:9)
Chrobry: Stachera 1, Kapela – Pawłowski, Płócienniczak 2, Świtała 3, Sadowski 5, Sićko 3, Babicz 1, Gujski 4, Tylutki, Sobut 1, Biegaj 3, Krzysztofik 4, Kubała 1
[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_video link=”https://youtu.be/-T7DBrBwiUI”][/vc_column][/vc_row]