Zaznacz stronę

[vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_column_text]To było prawdziwe święto piłki ręcznej! Kibice w wypełnionej niemal po brzegi głogowskiej hali i ci przed telewizorami, obejrzeli naprawdę świetny mecz. A jeśli mecz oglądał ktoś, kto ręczną dopiero zaczął się interesować, to bez wątpienia mógł się w handballu zakochać na zawsze.

Chrobry miał w tym spotkaniu coś do udowodnienia. Po przegranej w Mielcu zaprzepaścił bezpośredni awans do ćwierćfinałów, a przegrywając w pierwszym meczu o Dziką Kartę 33:30, awans znów się oddalił. Nadzieja umiera ostatnia i dzisiaj głogowianie pokazali lwi pazur.

Mecz rozpoczął się od spokojnej wymiany bramek, ale ten spokój trwał jedynie przez pierwsze minuty. Wyraźny sygnał do odrabiania strat dał kolegom bramkarz Chrobrego Rafał Stachera. Mistrzowskie obrony Staszka pozwoliły głogowianom budować przewagę. W ćwierćfinale byli już właściwie w 14. minucie, prowadząc 8:4, ale do końca meczu było jeszcze sporo czasu. Katem Pogoni okazał się Szymon Sićko, którego widowiskowe rzuty wpadały do siatki szczecińskiej bramki z dużą łatwością, młodem zawodnikowi Chrobrego wtórowali starsi koledzy – Gujski, Babicz i Świtała – dokładając jakże ważne trafienia. Najskuteczniejszym strzelcem gości był Wojciech Zydroń, który wszystkie 3 zdobyte bramki trafił z rzutów karnych. Do szatni Chrobry schodził z 5. bramkową przewagą, będąc jedną nogą w ćwierćfinale.

Jeśli ktoś z głogowskich kibiców obawiał się o to, co będzie w drugiej części spotkania, to zupełnie niepotrzebnie. Po bramce Babicza i trzech trafieniach Świtały przewaga gospodarzy wzrosła do 8. bramek. Pogoni zabrakło w pewnym momencie powietrza, ale i nadziei na pozytywne rozstrzygnięcie meczu. Głogowianie natomiast konsekwentnie grali swój handball do ostatniego gwizdka, odrabiając 3. bramkową stratę z dużą nawiązką.

Chrobry grał dzisiaj bardzo pewnie, z ogromną determinacją i mądrością, a tej pewności nie rozbiło nawet podwyższenie obrony przez gości i próby wyłączenia Babicza z rozgrywania piłki. Bez dwóch zdań, tak dobrego meczu w wykonaniu głogowian kibice nie widzieli dawno i jeśli w dalszej części sezonu Chrobry będzie grał podobnie, to sprawi swoim kibicom wiele radości.

Przeciwnikiem głogowian w ćwierćfinale będzie Orlen Wisła Płock.

IMG_3086

Chrobry Głogów – Sandra Spa Pogoń Szczecin 30:18 (14:9)
Chrobry: Stachera, Kapela – Pawłowski, Płócienniczak 1, Świtała 8, Sićko 7, Babicz 6, Gujski 3, Tylutki, Sobut 2, Kubała 1, Rydz 2
Pogoń: Tatar, Matkowski – Grzegorek 1, Bruna 3, Radosz, Karnacewicz, Wąsowski 1, Krupa, Bosy 3, Krysiak 2, Konitz 2, Zaremba 1, Kniaziew 1, Zydroń 5, Fedeńczak[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=suH8n2NvfTk&feature=youtu.be”][/vc_column][/vc_row]