Zaznacz stronę

Mistrz nie zawiódł i wyjechał z Głogowa ze zwycięstwem i kompletem punktów, ale gospodarze nie mają się czego wstydzić. Zagrali zdecydowanie najlepszy mecz przeciwko Vive w ostatnich latach.

Zwycięstwo kielczan niespodzianką nie jest. Choć przyjechali do Głogowa w 12. osobowym składzie byli faworytem tego meczu. I nie zawiedli, choć początek spotkania i szybka gra głogowian mogła ekipę Vive zaskoczyć. Tempo spotkania było niezwykle szybkie, piłka lądowała raz w jednej, raz w drugiej bramce. Po raz kolejny świetne zawody zaliczył Stachera, który ratował Chrobrego z wielu opresji, ale pochwalić trzeba też grającego w głogowskiej bramce, w drugiej połowie Kapelę.
Jeszcze w 11, minucie było 6:7. Do tego czasu najwięcej bramek dla swoich zespołów rzucili – Makowiejew 3 i Karalek 5. Na kolejne sześć minut goście włączyli prędkość naddźwiękową, trafili 5 razy z rzędu i… gra wróciła na podobne tory, co wcześniej. Mecz się wyrównał i goście schodzili do szatni z 6. bramkową zaliczką.

Druga część meczu raczej nie zaskoczyła. Vive pilnowało wyniku, wykorzystywało każdy najmniejszy błąd Chrobrego w ofensywie i wyprowadzało przeważnie skuteczne kontry. Głogowianie nie spuścili głów i walczyli do końca o jak najlepszy wynik. W końcówce meczu trafiali nowi zawodnicy w Chrobrym – z kontry rzucił Wawrzyniak, efektowną bramkę zafundował gościom Warmijak, a swoją czwartą bramkę w spotkaniu rzucił Czapla.

KS SPR Chrobry Głogów – PGE Vive Kielce 30:38 (14:20)
Chrobry: Stachera, Kapela Wawrzyniak 1, Warmijak 2, Sadowski 1, Klinger 3, Babicz 3, Biegaj 2, Orpik 3, Bartczak 3, Krzysztofik, Czapla 4, Bekisz, Makowiejew 6, Rydz 2
Vive: Ivić, Cupara – Bis 1, Jachlewski 6, Lijewski 4, Jurkiewicz 4, Kulesh 2, Moryto 4, Mamić 3, Fernandez Perez 3, Dujshebaev D. 2, Karalek 9

foto: Artur Starczewski