Zaznacz stronę

Wracamy z niedosytem. Punkty uciekły nam w końcowych minutach spotkania, choć po pierwszej połowie trzeba było mieć w sobie masę optymizmu, aby myśleć, że losy spotkania mogą się jeszcze odmienić. Bo pierwsza część meczu była w naszym wykonaniu nie najlepsza. Gospodarze szybko odskoczyli na kilka bramek i kontrolowali przebieg gry. Chrobry na dodatek aż 14 minut grał w osłabieniu, a pod koniec pierwszej części nawet potrójnym. Czerwoną kartkę w 30. minucie zobaczył Tylutki i już do końca meczu nasza obrona musiała radzić sobie bez swego lidera. Do szatni schodziliśmy z wysoką stratą, do której przyczyniło się sporo błędów, przede wszystkim w ofensywie, nieprzemyślanych decyzji, Dudek w bramce MMTSuale też słaba gra w obronie., Po przerwie Chrobry ruszył do odrabiania strat i misja niemożliwa okazała się możliwa. Między 39. a 49. minutą nie pozwoliliśmy MMTSowi rzucić żadnej bramki, sami trafiając 7 razy! Mecz nabrał kolorów i bardzo pozytywnych dla nas emocji. Przy prowadzeniu 20:21 nie udało nam się niestety pójść za ciosem i dorzucić kolejnej bramki. Zdarzyły się błędy, nie trafiony karny i pomimo że to my mieliśmy piłkę na kilkanaście sekund przed końcową syreną nie udało się doprowadzić do rzutów karnych, za to gospodarzom udało się dorzucić kolejną bramkę na dosłownie chwilę przed końcem spotkania.

MMTS Kwidzyn – KS SPR Chrobry Głogów 24:22 (16:10)
MMTS: Szczecina, Dudek – Orzechowski 1, Kryński 7, Peret 4, Janiszewski, Adamski 6, Szczepański, Rosiak, Nogowski 4, Guziewicz, Ossowski, Potoczny 1, Landzwojczak 1, Przytuła
Chrobry: Kapela – Wawrzyniak 1, Podobas, Sadowski, Babicz 4, Tylutki, Orpik 2, Bartczak 1, Krzysztofik 4, Czapla 1, Kubała 1, Bekisz 2, Makowiejew 6, Rydz