Zaznacz stronę

KS SPR Chrobry Głogów – MMTS Kwidzyn 24:27 (13:11)
Chrobry: Stachera, Kapela – Zdobylak 2, Warmijak, Klinger, Babicz 6, Przysiek 2, Tylutki, Marszałek, Orpik, Jamioł 6, Krzysztofik 3, Bekisz 5, Makowiejew
MMTS: Dudek, Szczecina – Grzenkowicz 1, Orzechowski 6, Kryński 2, Krieger, Peret 2, Adamski 5, Biegaj, Rosiak 1, Guziewicz 1, Ossowski 1, Kutyła 3, Landzwojczak 4, Przytuła 1

Wniesieniem wielkiej flagi ze zdjęciem DOMINIKA PŁÓCIENNICZAKA i minutą ciszy uczczono w Głogowie pamięć wieloletniego zawodnika Chrobrego. Cisza, jaka zapadła w hali przy Wita Stwosza była naprawdę przejmująca….

 

Ciekawe, pełne emocji i zwrotów akcji widowisko. Mecz, który mógł się podobać zakończył się wygraną gości, którzy w jego końcówce zachowali więcej zimnej krwi, ale byli też po prostu skuteczniejsi.

Zobacz skrót meczu CHR vs. MMTS

Chrobry przestraszył swoich kibiców w pierwszych minutach spotkania. U gospodarzy zawodziła skuteczność, z kolei goście nie mieli z nią większych problemów i po 7. minutach gry prowadzili 0:4. Sygnał do odrabiania strat dał Babicz – w 9. minucie rzucił pierwszą bramkę dla głogowian. Odrabianie strat w meczu z takim zespołem jak MMTS nie jest zadaniem łatwym, ale Chrobry stanął na wysokości zadania i konsekwentnie pracował nad kolejnymi trafieniami. Lepiej grał w obronie, skuteczniej w ataku i na przerwę schodził z dwubramkowym prowadzeniem.

Taki przebieg wydarzeń na boisku w Głogowie zwiastował, że druga połowa spotkania będzie jeszcze ciekawsza. Głogowianie w 38. minucie spotkania prowadzili 17:13 i wszystko wskazywało na to, że są na dobrej drodze do zdobycia kompletu punktów. Kilka minut później obraz gry wyglądał zupełnie inaczej. Kwidzynianie rzucili pięć razy z rzędu, wyszli na prowadzenie i nie oddali go już do końcowej syreny.
O ogromnym pechu może mówić Przemek Rosiak. Po pięknej bramce z kontry tak niefortunnie spadł na boisko, że uszkodził kolano i został odwieziony do szpitala. Trzymamy kciuki, aby jak najszybciej wrócił zdrowy na boisko!