Zaznacz stronę

KS SPR Chrobry Głogów – Vive Targi Kielce 27:47 (10:29)
Chrobry: Stachera, Kapela | Bednarek 1, Płócienniczak 1, Świtała 5, Mochocki 2, Gromyko 7, Gujski 3, Płaczek, Prakapenia, Kubała 1, Świątek 5, Gregor 2
Vive: Jurecki 3, Olafsson 9, Chrapkowski 2, Jachlewski 4, Strlek 5, Lijewski 3, Buntic 2, Musa 4, Zorman 2, Rosiński 3, Cupic 10

Chrobry doznał najwyższej w tym sezonie porażki. Ale losy spotkania mogłyby być nieco inne gdyby nie pierwsze połowa spotkania, która w naszym wykonaniu była fatalna. Początek nie zapowiadał tak słabych 30 minut w naszym wykonaniu. Zaczęliśmy dobrze w obronie, pierwszy rzut gości złapał Stachera, ale niestety nie skorzystaliśmy z okazji i pierwszą bramkę zdobyliśmy dopiero w 5 minucie. W tym czasie Vive trafiło już 3 razy. Później nasza gra wyglądała jeszcze gorzej. Na 3-4 trafienia gości my odpowiadaliśmy jedną bramką i w 20 minucie zrobiło się 6:17. Dla Chrobrego bramki zdobywali zdobywali w tym czasie tylko Gromyko 4 i Światała 2. W zespole gości na skrzydle szalał Cupic. Do końca pierwszej części spotkania obraz gry nie zmienił się i goście schodzili do szatni prowadząc bardzo wysoko 10:29. Gra Chrobrego niestety nie wyglądała obiecująco. Pozwoliliśmy rzucić sobie 29 bramek, duża ich część została zdobyta po naszych błędach w ataku i kontrach kielczan.

fotoIMG_2687

Druga część meczu zaczęła się obiecująco. Szybko trafili i Gromyko i Gujski. Odpowiedź Vive była jednak piorunująca. Przez kolejne sześć minut Vive trafiło 6 razy. Wszystko zapowiadało sromotną porażkę Chrobrego, ale głogowianie przebudzili się w drugim kwadransie. Sygnał dał Świątek – 2 trafienia i Gromyko. Głogowianie odważniej radzili sobie w ataku pozycyjnym, nie popełniali już błędów i przede wszystkim byli skuteczni. Lepiej zafunkcjonowała też obrona Chrobrego i Vive musiało się mocniej napracować, aby oddać rzut. Szkoda, że nie zagraliśmy tak większej części meczu, bo wtedy wynik z pewnością wyglądałby nieco korzystniej.
Galeria z meczu TUTAJ
Rozmowa z trenerem Krzysztofem Przybylskim >

Mecz z bliska >