Zaznacz stronę

Przed nami trudne i wymagające zadanie. Do meczu w Puławach przystąpimy z 3 bramkową stratą, ale historia pokazała, że wszystko jest możliwe. W sobotę na pewno faworytem będą gospodarze. Azoty zagrają we własnej hali, przed własną publicznością. Niespodziankę będzie więc sprawić ciężko, ale taki mamy zamiar… dla Was i dla siebie samych.

Ale czy oba zespoły mogą się jeszcze czymś zaskoczyć? Będzie to czwarty mecz obu drużyn w tym sezonie, który rozegrają między sobą. W trzech poprzednich triumfowały Azoty, może więc do czterech razy sztuka?! Do Puław nie pojedziemy w najsilniejszym składzie, ale w takim nie gramy już od kilku spotkań. Jak pokazał pierwszy ćwierćfinałowy mecz z Puławami, mimo to dajemy radę. Trzymajcie kciuki w sobotnie, wczesne popołudnie – mecz rozpocznie się o godzinie 13:00 i oglądajcie nas na nSport+. Zrobimy wszystko, aby wrócić zwycięsko!