Zaznacz stronę

W pojedynku 13. serii gospodarz meczu okazał się zespołem zdecydowanie lepszym. Wisła od początku narzuciła swój styl gry i konsekwentnie realizowała swój plan.

Chrobry żle zagrał pierwsze 2-3 minuty meczu i gospodarze szybko wyszli na 2. bramkowe prowadzenie. Później było zdecydowanie lepiej, bo w niczym nie ustępowaliśmy Wiśle i graliśmy właściwie bramka za bramkę. Pierwsze bramki to trafienia Klingera – praworęczny rozgrywający trafiał trzy razy z prawej połówki, z karnego bramkę dołożył Babicz i było 5:4. Po kwaransie gry gospodarze wrzucili wyższy bieg i konsekwentnie zaczęli powiększać przewagę. Każdy nasz błąd w ataku kończył się skuteczną kontrą. Słabiej też broniliśmy i na przerwę schodziliśmy z dużą stratą bramkową do Wisły.
Niestety w drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Sporo było naszych błędów w ofensywie i właściwie tyle samo bramek dla gospodarzy z nich wynikających. Na pewno cieszy powrót na boisko Sadowskiego – co prawda Kamil nie rzucił bramki, ale miał okazję graćpo długiej kontuzji. Kolejne trafienie na swoje konto wpisał Skawiński – i to z nietypowej dla niego pozycji, bo z koła. Ładną obroną w końcówce meczu popisał się Siedlecki broniąc rzut z kontry Czaplińskiego. I najważniejsze… wracamy do Głogowa bez żadnej kontuzji. W środę gramy kolejny mecz – z Wybrzeżem nasza gra musi wyglądać zdecydowanie inaczej, bo punkty z tego meczu muszą zostać w Głogowie!

Orlen Wisła Płock – KS SPR Chrobry Głogów 42:23 (24:12)
Chrobry: Kapela, Siedlecki – Wawrzyniak, Skawinski 1, Podobas, Sadowski, Klinger 5, Babicz 2, Przysiek 2, Tylutki, Marszałek 3, Orpik 2, Jamioł 1, Krzysztofik 3, Bekisz 1, Makowiejew 3