Zaznacz stronę

[vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_column_text]KS SPR Chrobry Głogów-ŚKPR Świdnica 26:15

Chrobry: Kludś, Augustyniak 2, Szudzichowski 2, Krzywicki, Nowak, Zimny 3, Trojanowski 1, Serden 3, Marek 2, Dobrzański 2, Marciniak 4, Węglewski 3, Nowak, Polaczek, Wojczak 4

DSC_0362

Grupa chłopców z KS SPR Chrobry Głogów wywalczyła 2. miejsce w lidze, które daje przepustkę do gry o medale Mistrzostw Polski.

Kiedy sędzia zakończył sobotni (25.04.) pojedynek z ŚKPR Świdnica głogowianie zbiegli się na środek parkietu i w kółku zaczęli świętować. A okazja ku temu była niebywała-nasi chłopcy wywalczyli awans do finałów Mistrzostw Polski, w którym zagrają 32 najlepsze ekipy z całego kraju. – Gratuluję im tego sukcesu! – cieszył się Wojciech Łuczyk, trener.

Choć ten ostatni pojedynek nie najlepiej rozpoczął się dla naszych zawodników, którzy po trafieniu Huberta Barcika przegrywali 1:0. Jednak z biegiem czasu to gospodarze zdominowali zawody. W 16. minucie prowadzil już nawet 12:6. Do przerwy wygrwali 15:8.

DSC_0346DSC_0342

– Założyliśmy sobie przed meczem, że będziemy grali mocno w obronie. Z tego szukali też kontrataków – mówi W. Łuczyk.

Po zmianie stron Chrobry przez pierwsze dziesięć minut wciąż dominował. Ale pod koniec spotkania w szeregach naszej drużyny wdarło się rozprężenie, które doprowadziło do tego, że goście zdobyli trzy bramki z rzędu. Nie miało to jednak wpływu na losy tego pojedynku. Chrobry zwyciężył 26:15.

– Na pewno skuteczność nie była na takim poziomie, jakim byśmy chcieli. Plusy to z pewnością obrona. Wynik pokazuje jaki to był mecz – komentował Oskar Polaczek, rozgrywjący.

DSC_0337

Przed meczem nie brakowało motywacji. Podkreślał to Bartosz Szudzichowski. – Trener przed każdym meczem nas motywuje. Powtarza, że musimy przede wszystkim biegać. Zawsze przed meczem podpowiem nam jak grać – zdradza. Głogowianie w dolnośląskich rozgrywkach zajęli 2. miejsce. Nie wiadomo jeszcze gdzie odbędą się finały Mistrzostw Polski. W meczu z Świdnicą zagrali więc wszyscy zawodnicy.

– Mówiliśmy sobie, że podzielimy zespół na dwie siódemki, które zagrają równo po dziesięć minut. Generalnie z pierwszej połowy jestem zadowolony. Nie najlepiej to wyglądało, ale wszyscy dostali szansę – podsumowuje W. Łuczyk.

Mateusz Komperda

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]