Zaznacz stronę

[vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_column_text]Już po dwóch minutach gry widać było jak będzie to spotkanie wyglądać. Twarda obrona Azotów i kontry skończone przez Jana Sobola dały prowadzenie 2:0. Jednak do 11. minuty goście starali się dotrzymywać puławianom kroku. Od stanu 6:6 miejscowi zdobyli cztery gole z rzędu i w 15. minucie wygrywali już 10:6. Jeszcze lepszą serię azotowcy zanotowali między 18. a 23. minutą kiedy pięć goli z rzędu, bez straty pozwoliły objąć prowadzenie 16:8. Ośmiobramkowa przewaga utrzymała się do końca pierwszej połowy.
Po zmianie stron gra się nieco wyrównała, na co wpływ miały momenty dekoncentracji miejscowych. Najwyraźniejszy miał miejsce między 43. a 46. minutą, kiedy Chrobry zdobywając cztery gole z rzędu zmniejszyli starty z 10 do 6 trafień. Ostatecznie przegraliśmy 5. bramkami, być może byłoby inaczej, gdyby nie słaba pierwsza część meczu w naszym wykonaniu,

 Trzeba przyznać, że Azoty to klasowa drużyna, z którą o dobry wynik jest bardzo ciężko. Dziś zagrali bardzo twardo w obronie i ciągnęli z tego kontrataki zdobywając przewagę. W drugiej połowie podjęliśmy rękawicę, ale na więcej niż odrobienie części start gospodarze nie pozwolili – powiedział Krzysztof Tylutki, rozgrywający Chrobrego, a jednocześnie wychowanek klubu z Puław.

 Od początku meczu staraliśmy się narzucić rywalom swój styl gry i rzeczywiście nam się to udało. Cieszy nas, że szybko uzyskaliśmy przewagę. Możemy być także zadowoleni z gry w defensywie. Jednak martwić może gubienie koncentracji. Przed każdym meczem powtarzamy sobie, żeby nie rozluźniać się w trakcie spotkania i niestety gdzieś koncentracja ucieka. Przed ważnymi meczami w Kwidzynie i u siebie z Płockiem musimy to wyeliminować – podsumował spotkanie Piotr Masłowski, rozgrywający Azotów.

 Azoty-Puławy – KS SPR Chrobry Głogów 29:24 (18:10)
Azoty: Bogdanov, Koshovy – Przybylski 6, Sobol 5, Łyżwa 3, Skrabania 3, Krajewski 3, Prce 3, Petrovsky 2, Grzelak 2, Masłowski 1, Jurecki 1, Kubisztal, Kuchczyński, Orzechowski, Kowalczyk.
Chrobry: Stachera, Kapela – Sadowski 5, Pawłowski 3, Świtała 3, Sićko 3, Sobut 3, Płócienniczak 2, Babicz 2, Krzysztofik 1, Kubała 1, Rydz 1, Tylutki[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]