Zaznacz stronę

Górnik Zabrze – KS SPR Chrobry Głogów 33:24 (18:10)
Chrobry: Stachera, Kapela | Bednarek, Witkowski, Płócienniczak, Świtała 8, Mochocki 3, Gromyko 3, Łucak, Gujski, Płaczek 1, Biegaj, Prakapenia 3, Kubała 1, Świątek 1, Gregor 2
Górnik: Tomczak 9, Kubisztal 6, Kandora 5

Niestety kolejne słabe zawody w naszym wykonaniu i kolejna porażka Chrobrego. W Zabrzu przegrywamy wysoko, po słabym występie. Szans na awans do pierwszej czwórki nie tracimy, ale bardzo utrudniliśmy sobie zadanie. Na pewno nie uda nam się to z taką grą, jaką prezentujemy w ostatnich kilku meczach. Chrobry zgubił gdzieś swoją waleczność, zapomniał, że o jego sile stanowi gra drużynowa. Czasu na poskładanie tego wszystkiego do kupy zostało niewiele – mecz z Górnikiem w Głogowie już 24 kwietnia.
Pierwsze minuty meczu nie wskazywały, że gospodarze będą dyktować jego warunki aż tak mocno. Dwie pierwsze bramki zdobyliśmy z karnych po pewnych trafieniach Marka Świtały. Przy stanie 4:2 trafił Adam Świątek, ale później było już źle… Nasze niedopracowane akcje w ataku i błędy zabrzanie zamieniali na kontry i bramki. Przewaga Górnika rosła, a my nie potrafiliśmy wrzucić wyższego biegu i postawić się Górnikowi. Między 13 a 20 minutą pierwszej połowy straciliśmy 6 bramek, nie rzucając żadnej. Druga połowa spotkania nie była lepsza. Chrobry, choć próbował, nie był w stanie tego dnia zagrozić Górnikowi.
Różnica bramek jaką przegraliśmy nie ma co prawda znaczenia w dalszej walce o awans, ale z pewnością w dużo lepszej sytuacji stawia gospodarzy dzisiejszego meczu. Chrobry aby myśleć o walce o awans do najlepszej czwórki musi wygrać w Głogowie, choćby jedną bramką. Ale musi zagrać tak, jak ten Chrobry którego pamiętamy z kilku naprawdę świetnych spotkań rozgrywanych przecież tak niedawno…
O meczu Krzysztof Przybylski >