Zaznacz stronę

Jeśli spojrzeć na tabelę PGNiG Superligi to jest tam tylko jeden zespół, który nie przegrał meczu. Oczywiście to Vive – zespół, z którym przyjdzie nam się zmierzyć dzisiejszego wieczoru.

O tym, kto jest faworytem spotkania pisać chyba nie trzeba. Kielczanie zdominowali w ostatnich latach męski handball w Polsce i niezagrożenie zmierzają ku kolejnemu tytułowi mistrzowskiemu. Może i będzie im trudniej, aniżeli rok czy dwa lata temu, ale to na pewno zespół typowany na mistrza. W tym sezonie jedynie Wisła była bliska pokonania Mistrzów Polski – i to na ich własnym parkiecie, ale nie zrobiła tego właściwie na własne życzenie. Płoczczanie pokazali jednak, że chcą się liczyć w walce o mistrzostwo.
Chrobry zapewnił sobie udział w fazie play-off, ale raczej na Kielce w meczu ćwierćfinałowym trafić by nie chciał. Potrzebne są nam 3 punkty, aby być zostawionym z 7. miejsca i paradoksalnie wtorkowa wygrana z Vive dałaby nam pewność, że z Vive na początku play-off nie zagramy. Czy stać nas na, aż tak sporą niespodziankę? Czy Kielce pozwolą sobie na luźne podejście do ligowego meczu z Chrobrym? Raczej nie. Ale próbować musimy, i choć nie jedziemy w pełnym składzie walkę na pewno musimy podjąć!

PGE Vive Kielce – KS SPR Chrobry Głogów
Kielce – 26 marca / godz. 18:30

Zdjęcia z poniedziałkowego treningu Chrobrego.
Foto: Artur Starczewski