Zaznacz stronę

[vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_column_text]KS SPR Chrobry Głogów – WKS Śląsk Wrocław 29:25 (14:14)
Chrobry: Stachera, Kapela | Kaczmarek, Bednarek 2, Witkowski 1, Płócienniczak 2, Mochocki 5, Gujski 2, Biegaj 2, Babicz 3, Kandora 2, Kubała 7, Świątek 3
Śląsk: Cudic | Krupa, Kryński 7, Herudziński, Garbacz, Jarowicz 2, Miszka 2, Radijevic 2, Wróblewski 1, Ścigaj 4, Białaszek 1, Telepnev 6

To był ciężki mecz! A wydawałoby się, że mecz z przedostatnim zespołem Superligi będzie może nieco trudniejszym spacerkiem. Nic bardziej mylnego. Śląsk pokazał dzisiaj pazur i sprawił nam sporo problemów w drodze do wygranej. Ale był to przecież pojedynek derbowy, a takie mecze rządzą się swoimi prawami.
Śląsk ograł nas w pierwszej rundzie i od początku meczu widać było, że ma ochotę na jeszcze. Wrocławianie rozpoczęli mocnym uderzeniem – w 7′ meczu było 1:5, a głogowscy kibice przecierali oczy ze zdumienia. Nie takiego początku meczu się z pewnością spodziewali. A dodać należy, że w sobotni wieczór głogowska hala wypełniona była niemal po brzegi.Wracając do meczu… Gościom wychodziło właściwie każde zagranie, podczas gdy głogowianie z minuty na minutę popełniali więcej błędów. Wydawało się, że Chrobry dał sobie narzucić styl gry Śląska, ale nie z takich opresji już wychodziliśmy. Po trafieniu Gujskiego i Mochockiego z karnego traciliśmy do Śląska dwie bramki. Chrobry mozolnie wziął się do odrabiania strat i choć błędów w naszym wykonaniu było jeszcze sporo – zarówno w obronie, jak i w ataku, to nasza gra z minuty na minutę wyglądała lepiej. Po pierwszej części meczu było po 14 i po przerwie wszystko miało się zacząć od nowa.

stronaIMG_7682 stronaIMG_7723

W drugiej połowie Śląsk nie odpuścił. Gra była wyrównana i wszystko wskazywało na to, że jak to w handballu często bywa, w końcówce spotkania przeżyjemy sportowy horror. Tak się właściwie nie stało, ale emocji nie zabrakło! Ale po kolei… Drugą część meczu świetnie rozpoczął Kubała! Trzy bramki Wiktora dodały zespołowi skrzydeł i mocno ożywiły trybuny. Ale Śląsk nie był dłużny i gra była wyrównana. W 42′ minucie sygnał do wrzucenia wyższego biegu dał Bednarek. Po dwóch trafieniach Michała do protokołu wpisali się także Świątek, Babicz i ponownie Świątek. I zrobiło się wspaniale, bo hala przy Wita Stwosza znów zadrżała w posadach! W bramce Chrobrego szalał Kapela, a doping niósł Chrobrego! Ponownie rzucił Świątek, ale wcześniej dla gości trafił Kryński. No i… stanęliśmy! Kibice zamarli, bo na 4′ minuty przed końcem był remis. Trafił Babicz, po chwili karnego nie wykorzystał Kryński i znów mieliśmy piłkę. Kto oglądał mecze MŚ w Katarze pamięta, jak wyglądały końcowe minuty kilku spotkań w wykonaniu naszej reprezentacji. W Głogowie podczas meczu ze Śląskiem było podobnie. Ostatnie minuty należały do głogowian, którzy zachowali więcej sił i zimnej krwi. W bramce Chrobrego stanął Stachera, a w ofensywie podania na bramki zamieniali w kolejności Kandora, Kubała i Biegaj. Śląsk został rozbity w ostatnich minutach spotkania. Chrobry wygrał kolejny mecz, a hala im. Ryszarda Matuszaka ponownie zapełniła się kompletem kibiców. Wspaniale![/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_video link=”http://youtu.be/4lVwIwWmLrc”][/vc_column][/vc_row]