Zaznacz stronę

KS SPR Chrobry Głogów – Górnik Zabrze 26:33 (12:18)
Chrobry: Stachera, Kapela | Bednarek 3, Płocienniczak 1. Światał 4, Mochocki 1, Gromyko 2, Gujski 5, Płaczek, Biegaj 1, Prakapenia 3, Kubała 2, Świątek 3, Gregor 1
Górnik:  Nat 4, Mokrzki 2, Kubisztal 5, Jurasik 7, Bushkou 3, Tomczak 9, twardo 1, Kanddora 2

Kto wie, jak skończyłby się ten mecz, gdyby głogowianie trafiali do bramki Górnika? Niestety w niedzielny wieczór raziliśmy nieskutecznością, a dobrych kilka piłek zamiast trafić do bramki lądowało na słupkach, poprzeczce, czy też zupełnie poza bramką. Popełniliśmy też sporo prostych błędów, dzięki którym zabrzanie wyprowadzali kontry, oddawaliśmy rzuty z nieprzygotowanych pozycji… A goście, z doświadczonymi Jurasikiem, Kuchczyńskim czy Kubisztalem tylko czekali na błędy Chrobrego. Jeszcze do około 17-18 minuty gra była wyrównana. Chrobry popełniał co prawda błędy, ale to samo robili również goście. Niestety „górnicy” popełniali ich mniej i z minuty na minutę nabierali pewności. Im większa była różnica bramek, tym mniej pewności i chyba nawet wiary było widać w poczynaniach głogowian. Na przerwę goście zeszli z wysoką, 6-bramkową różnicą.

IMG_2324
W drugiej części spotkania obraz gry niestety się nie zmienił, choć po kilku minutach Chrobry złapał wiatr w żagle i zaczął gonić gości. Głogowianie postawili mocną obronę i zabrzanom zaczęły drżeć ręce. Słabiej radzili sobie w ataku, co Chrobry wykorzystał doskonale i z wyniku 15:22, po pięciu minutach gry zrobiło się 18:22. Niestety na więcej nie starczyło siły i po chwili goście ponownie dyktowali warunki gry.

IMG_2467

Ta przegrana oznacza, że to Górnik awansował na 4-miejsce, Chrobry pozostał na miejscu 6. Oczywiście nie ma tragedii, choć apetyty rozbudziły nam efektowne zwycięstwa nad MMTSem i Azotami. Przed nami jeszcze 3 spotkania i realna szansa na zdobycie w nich 4 punktów. Jeszcze wszystko może się więc zdarzyć i awans o jedno, dwa oczka wyżej jest możliwy. O tym meczu trzeba już zapomnieć i teraz dobrze przygotować się do wyjazdowego spotkania w Piotrkowie, w którym na pewno przyjdzie nam ciężko walczyć o kolejne punkty.

Galeria z meczu TUTAJ
Rozmowa z trenerem Krzysztofem Przybylskim >