Zaznacz stronę

Młodzi szczypiorniści SPR-u Chrobry Głogów występujący w Dolnośląskiej Lidze Chłopców wygrali pewnie ligowy pojedynek z ŚKPR Świdnica 24:7.

W sobotę (8.02.) w hali Gimnazjum nr 5 w Głogowie niespodzianki nie było. Głogowianie grali z trzecim zespołem w rozgrywkach, ale nie mieli żadnych problemów z pokonaniem zespołu ze Świdnicy. Już po pierwszej połowie prowadzili 14:1. W drugiej odsłonie pojedynku nic się nie zmieniło. Głogowianie grali solidnie w obronie i skutecznie w ataku. Efekt to wysokie zwycięstwo nad ŚKPR 24:7. Przed SPR-em jeszcze dwa mecze: na wyjeździe z WKS Śląsk Wrocław i na własnym parkiecie z UKPR Trójka/Satrurn Kłodzko.
Mateusz Komperda

SPR Chrobry Głogów: Duda, Kupczunski 1, Skawiński 2, Mazurek 5, Badecki, Wojciechowski 1, Czekaj 5, Jankowski, Turkiewicz 2, Tomczak 2, Wolanin, Milewicz 6, Goździk, Garduła, Kubiak.Trener zespołu: Dorota Wasiak.
ŚKPR Świdnica:Zerka, Piątkowski 2, Zelek, Fikonowicz, Kryśpink 1, Bal, Szczepański, Huha 1, Zając, Wojewodzik 1, Koront, Bober 1, Pieraszek, Wieczorek 1. Trener zespołu: Wiesław Iwanio.

02

Dorota Wasiak, trenerka SPR-u Chrobry Głogów: Nie spodziewałam się tak łatwego zadania. Jestem zadowolona z moich chłopców, bo zagrali wprost rewelacyjnie. Takiej pierwszej połowy, w której straciliśmy jedną bramkę, chyba jeszcze nie mieliśmy. Chłopaki grają równo i szansę dostają wszyscy. Nikt nie odstaje od grupy. Wiadomo, że w tym wieku zdarzają im się wahania formy. Raz wychodzi nam mecz lepiej a kolejny już trochę gorzej. Ale na szczęście nie mamy zbyt dużych przestojów w grze, co nas bardzo cieszy. Gramy co weekend a w tygodniu przecież trenujemy. Końcówka meczu była nerwowa, bo wszedł drugi skład i troszkę nogi im się jeszcze uginały. Ciągle ćwiczymy na zajęciach naszą grę w obronie i wychodzi nam ten element gry w czasie pojedynków już coraz lepiej. Zawodnicy jednak znoszą trudy sezonu. Czekają nas jeszcze dwa mecze i liczymy na awans. Będziemy o to walczyć, bo dysponujemy dużym potencjałem.

Szymon Milewicz, zawodnik SPR-u Chrobry Głogów: Myśleliśmy, że rywal będzie bardziej wymagający. Jesteśmy jednak bardzo dobrą drużyną i mam nadzieję, że uda nam się wejść do mistrzostw Polski. Na to liczymy. Musimy popracować jeszcze nad grą w ataku, bo w meczu z Świdnicą nie udało nam się kilku piłek rzucić i to w takich sytuacjach, kiedy wydawałoby się, że to po prostu czysta formalność. Najważniejsze, że wygraliśmy wysoko, bo punkty zostały u nas. W zespole nie ma problemów ze zdrowiem. Na obozie tylko jedna nam się przytrafiła. Połamałem palec i byłem wykluczony z treningów na miesiąc. Dobrze, że to nie stało się w sezonie.